Jazzowy Chopin
Makoto Ozone to genialny japoński muzyk jazzowy. Jeśli dodamy do tego Annę Marię Jopek i grającego na harmonijce Grégoire`a Mareta, to sukces wydawniczy gwarantowany.
Problem w tym, że nie jest to płyta jazzowa, a hołd złożony Fryderykowi Chopinowi w dwusetną rocznicę urodzin. Czy japoński mistrz sprostał trudnemu zadaniu? Na płycie znajdują się najsłynniejsze mazurki, nokturny, koncerty i preludia polskiego kompozytora. Przysłuchując się uważnie niektórym utworom, dopiero po dłuższej chwili zauważymy jazzowe ozdobniki. Nie będziemy już jednak mieli wątpliwości co do gatunku, gdy do spokojnej fortepianowej melodii dołączy głos Jopek czy harmonijka Mareta.
Na początku połączenie jazzu i muzyki Chopina dziwi. Przecież nieustannie jesteśmy bombardowani jego klasycznymi kompozycjami, choćby w sygnałach Polskiego Radia. Z czasem jednak przyzwyczajamy się do tego całkiem udanego eksperymentu.
Ozone może nie jest Rafałem Blechaczem, ale w końcu to płyta nie tylko dla koneserów muzyki klasycznej. Ten swoisty eksperyment japońskiego jazzmana pokazuje, że utwory największego polskiego kompozytora nie znają muzycznych granic.
Dla wielu słuchaczy płyta Ozone może stać się początkiem znajomości ze słynnym Fryderykiem. Z kolei w głowach tych zaznajomionych z twórczością kompozytora na pewno zrodzi się pytanie, czy Chopin, żyjąc dzisiaj, byłby jazzowym mistrzem?
Jakub Tabisz
Makoto Ozone, "Road to Chopin", Universal Music Polska 2010