Kobiety na rynku pracy
Dyskryminacja kobiet na rynku pracy znajduje potwierdzenie w danych statystycznych. Zarabiają one mniej od mężczyzn, trudniej im znaleźć pracę odpowiadającą ich kwalifikacjom, częściej są zwalniane, dłużej pozostają bez zatrudnienia i stanowią większy odsetek bezrobotnych.
Mimo tego wiele kobiet wciąż nie wie, jak radzić sobie z przejawami dyskryminacji w miejscu pracy i podczas rozmowy kwalifikacyjnej.
Różnice w płacach
"Kobieta i mężczyzna mają w szczególności równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagrodzenia za pracę jednakowej wartości (... )" - mówi Konstytucja RP.
W rzeczywistości istnieją wyraźne różnice między wynagrodzeniami kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach. Dla przykładu, według badań portalu wynagrodzenia.pl, w 2009 r. średnia dochodów kobiet pełniących funkcję specjalisty ds. marketingu wynosiła 3 600 zł, podczas gdy mężczyzn - 3 800 zł. Dla doradców bankowych przeciętne wynagrodzenia w zależności od płci wyniosły odpowiednio - 3 500 i 4 400 zł.
Dysproporcje rosną wraz z wykształceniem: o ile średnie wynagrodzenie kobiet z wykształceniem podstawowym w 2004 r. wynosiło 74% średniej płacy mężczyzn o takim wykształceniu, o tyle wśród osób z wyższym wykształceniem wynagrodzenie kobiet stanowiło 68% średniego wynagrodzenia mężczyzn (GUS). Zjawisko rozbieżności płac nie jest polskim fenomenem. European Structure of Earnings Study wskazuje, że kobiety w Unii Europejskiej zarabiają średnio 75% tego, co mężczyźni.
Pracodawcy wolą zatrudniać mężczyzn
Kobiety nie tylko zarabiają mniej, jest im także trudniej zdobyć pracę. Wynika to często ze stereotypów o "naturalnych predyspozycjach" czy utartych przekonań, że kobieta nie sprawdzi się w niektórych "męskich" zawodach: jako kierowca, menedżer czy makler giełdowy. Wpływ ma także strach pracodawców przed "ochronną funkcją" kodeksu pracy w stosunku do kobiet i urlopami macierzyńskimi.
Znaj swoje prawa
Wiele kobiet uważa, że z dyskryminacją w pracy nie da się nic zrobić. Jednak gdyby nasze prababki myślały podobnie, pewnie do dziś nie miałybyśmy praw wyborczych! Zwalczanie dyskryminacji jest możliwe, trzeba tylko znać swoje prawa i wiedzieć, gdzie się zgłosić w razie ich łamania.
Warto wiedzieć, że pracodawca nie może podczas rozmowy kwalifikacyjnej pytać o rodzinę czy chęć jej założenia, stan cywilny, liczbę dzieci! Zgodnie z kodeksem pracy pracodawca może wymagać od kandydata tylko informacji umożliwiających jego identyfikację oraz dotyczących wykształcenia i przebiegu kariery. Nie ma też prawa rozstrzygać o wyniku rekrutacji na podstawie kryterium płci. Co ważne, także ogłoszenia o pracy nie mogą być dyskryminujące, na przykład ze względu na płeć.
Szczególne prawa mają kobiety w ciąży. Nie można ich zwolnić (wyjątkiem są umowy na czas określony, których długość nie przekracza trzech miesięcy). Nie mogą być także zatrudniane przy pracach szkodliwych dla zdrowia oraz w godzinach nadliczbowych.
Organem zajmującym się naruszeniami prawa w tej dziedzinie jest Państwowa Inspekcja Pracy. PIP udziela porad prawnych oraz w uzasadnionych przypadkach kieruje sprawę do sądów pracy. Porad prawnych udzielają także organizacje pozarządowe, na przykład Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego.
Emilia Korczyńska